Dlaczego warto przeczytać przewodnik pt. ”Wroną po Stanach” Marcina Wrony?

Książka pt. ”Wroną po Stanach” Marcina Wrony opisuje Stany Zjednoczone, kraj, który dla jednego jest marzeniem, a dla innych niechcianym graczem na arenie politycznej. Jej premiera odbyła się 12 listopada, co mogło być gorącym okresem dla wyborów w USA.

Kim jest autor przewodnika?

Marcin Wrona od 14 lat mieszka za granicą i dzieli się z dziećmi swoimi poglądami na temat życia i podróży w Stanach Zjednoczonych. Książka jest podzielona bezpośrednio na 8 rozdziałów, z których każdy dotyczy określonego stanu lub obszaru. Porządek nie jest bez znaczenia, bo będzie to Floryda, której pierwszy rozdział, zdaniem rodziny Marcina Wrony, jest najlepszym miejscem w tym zakątku świata. Książkę pt. ”Wroną po Stanach” łatwo się czyta, a autor opowiada o niej tak, jak czujemy, gdy nasz przyjaciel z pasją opowiada nam o nowych podróżach. To punkt widzenia Polaka, a więc tego, który prawdopodobnie będzie nam najbliższy, bo zwykle odwiedzając zagranicznych autorów nie będziemy analizować podanych problemów z tej samej perspektywy.

Jaka jest wartość dodana tego przewodnika?

Niezwykle cenną częścią tego tytułu są krótkie wstawki od dzieci autora, które często bardzo się od siebie różnią, co gwarantuje znajomość Stanów Zjednoczonych z różnych punktów widzenia. Zwykle nie radzi czytać tego tytułu na pusty żołądek, bo każdy rozdział zawiera mnóstwo przepisów i zdjęć z potrawami, o których mówi dziennikarz. Gwarantuję, że kilkakrotnie zaoszczędzisz na tych przysmakach.

Jak jest ukazana Ameryka w książce?

O wszystkich światłach i cieniach w Ameryce możemy się stąd dowiedzieć. Przeczytamy tutaj o:

  • zasięgu,
  • tradycjach,
  • przyrodzie,
  • obyczajach,
  • kuchni,
  • poglądach politycznych mieszkańców,
  • stylu życia.

Na czym polega praca korespondenta telewizyjnego od zaplecza?

Tutaj tajemnice zostały ujawnione w kolorze czerwonym, a raczej, jak wskazuje autor: brązowym dywanie. Przeczytamy również o tym, jak często trzeba mieć oczy i uszy wokół głowy, bo nigdy nie wiadomo, jakie są intencje obserwujących nas osób, zwłaszcza gdy jesteśmy ekipą telewizyjną wyróżniającą się z daleka. Jak widać, w Ameryce jest wielu naszych rodaków. Autor przeprowadził szybkie wywiady z Marcinem Gortatem, konsulem honorowym RP na Hawajach oraz z mjr Stanisławem Kowalczykiem, mieszkającym od 25 lat w Bostonie. Zdjęcia są doskonałym dodatkiem, który potwierdza podziw dla opisywanych przez miejsc.

obraz od Racool_studio z pl.freepik.com